Rejs: Skąd się biorą Szkiery?
Mija miesiąc od zakończenia rejsu stażowego Mariway Sailing Club po wodach północnego Bałtyku, w archipelagu wysp szkierowych Olandii. Z tej perspektywy lepiej widać co już za nami. Dlatego skupimy się w tej opowieści na rzeczach istotnych i nowych jeśli chodzi o doświadczenia MSC.
W piątek 15 maja, wieczorową porą we Władysławowie stawili się: Tomek (kapitan), Ziutek, Dymsza, Zając, Grabek, Mecenas, Robson, Mario, R2D2 i Czarny. Wszyscy to członkowie klubu MSC i zapaleni żeglarze. Przed nami plan rejsu w formule „one way” na trasie Władek – Nyköping czyli jakieś 380 mil morskiej żeglugi. Najkrótsza charakterystyka wycieczki to: skok przez Bałtyk do południowo – zachodniego krańca Olandii, czmychnięcie w wody okalające Kalmar i spokojne bujanie się od portu do portu w szkierach licząc, że coś fajnego nam się trafi…
Brodnicę i pobliskie pojezierze znam bardzo dobrze. To tu u babci i dziadka będąc pacholęciem spędzałem wakacje. Piękno tych stron podziwiałem podczas wycieczek pieszych, rowerowych, czy kajakowych. Kiedyś udało mi się nawet pożeglować Omegą po jeziorze Partęczyny. Wiedziałem, że nad jeziorem Niskie Brodno znajduje się klub żeglarski, lecz nigdy wcześniej tam nie byłem. Jednak w ostatnią niedzielę…
Od lat zwyczajowo przyjęte jest, że sezon żeglarski na śródlądziu zaczyna się od tzw. długiego weekendu majowego. Stoją za tym faktem wieloletnie przyzwyczajenia i warunki pogodowe tzw. wczesnej wiosny. W mej pamięci jest sezon, kiedy lód zszedł z jezior na 10 dni przed majówką, robiąc stracha firmom i żeglarzom… Ale czy na prawdę nie można żeglować wczesną wiosną? Czy można zorganizować rejs przed sezonem?
W czasie moich rejsów zdarzyło się kilka przygód, które skończyły szczęśliwie, jednak równie dobrze mogły z nich wyniknąć spore kłopotki (jak to mawia moja mała córka). Rzecz dotyczy awarii różnych elementów takielunku i wyposażenia na żaglówce. Warto się zastanowić, czy i jak można było ich uniknąć.