Rejs Bahamy 2016 – Dziennik Pokładowy

09 stycznia 2016, sobota. Miami Fort Lauderdale. Zaokrętowanie.
17.00 – wypłynęliśmy z portu mijając piękne wille, jednak zdecydowanie mniejsze niż stojące przed nimi jachty. Na morzu dopadła nas solidna burza.

09 stycznia 2016, sobota. Miami Fort Lauderdale. Zaokrętowanie.
17.00 – wypłynęliśmy z portu mijając piękne wille, jednak zdecydowanie mniejsze niż stojące przed nimi jachty. Na morzu dopadła nas solidna burza.
Na początku kilka zdań na sucho, przed rejsem. W domowym zaciszu, bez stresu, paniki i wachtowych obowiązków.
W połowie sierpnia czeka mnie rejs z Amsterdamu do Jastarni. Ponad 600 mil morskich w 9 dni. Tak, tak… na początku brzmi ekscytująco. Holandia?! Amsterdam?! Rejs?! O matko! Super!
Syn dorósł. Nie wiadomo kiedy. Nie tak dawno był całkiem mały, potem trochę większy, lecz w dalszym ciągu mały. Obecnie ma 6 lat z ogonkiem i w zasadzie dalej jest mały, ale jednak dorósł. Któregoś dnia powiedział, że chciałby pojechać ze mną i tylko ze mną (co wyraźnie zaznaczył) na łódkę. Skoro sam podjął decyzję, że chciałby z ojcem popłynąć żaglówką, to znaczy że dorósł. Przynajmniej ja tak to widzę.
Jezioro Orzysz znajduje się niedaleko głównego szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Żeby na nie dotrzeć trzeba ze Śniardw przepłynąć na jezioro Tyrkło (bułka z masłem), a następnie pokonać ponad dziesięciokilometrową rzekę Orzyszę (to już wyzwanie). Czy jest to możliwe?