Spotkanie z Kapitanem Tomkiem „Cichym” Cichockim
Żeglarstwo to sport, czy też zabawa, gdzie bardzo ważną rolę odgrywa to, jakich ma się nauczycieli. Oczywiście do wielu rzeczy można dojść samemu, ale warto posłuchać też innych. Ostatnio dane mi było porozmawiać z kimś zupełnie wyjątkowym.
Tradycją klubową od chwili powstania Mariway Sailing Club jest organizacja cyklicznych spotkań w trakcie których omawiamy plany Stowarzyszenia, podsumowujemy zrealizowane projekty i dyskutujemy nad sprawami bieżącymi.
Można żeglować z rodziną, można z przyjaciółmi. Można podczas takiego wyjazdu podziwiać piękne widoki, lub skupić się na doskonaleniu swoich umiejętności. Można też skoncentrować się na imprezach w miejscowościach portowych. Wszystko to znaliśmy (inne wątki przemilczę) . Jednak ten wyjazd miał być dla nas wyjątkowy. Mianowicie po raz pierwszy mieliśmy stać się KADRĄ i szkolić innych!
3.30 – głośny dźwięk budzika, do którego normalnie jestem przyzwyczajony wrzyna się z bólem w uszy. Czyżby dreszcz niepokoju przed nieznanym? Wszak to mój pierwszy atlantycki rejs! Kilkanaście minut później jadę samochodem, by za następne kilka chwil stać w niewyobrażalnej kolejce do odprawy.