„Cichy” znów wyrusza w wielki rejs
Znany polski żeglarz kpt. Tomasz Cichocki rozpoczyna realizację nowego projektu żeglarskiego. Nie byłby sobą gdyby nie walczył znów o najwyższą stawkę, czyli opłynięcie Ziemi w rejsie non – stop bez zawijania do portów wg formuły World Sailing Speed Record Council (WSSRC). Dotychczas taki wyczyn udał się tylko jednemu polskiemu żeglarzowi w historii całego polskiego jachtingu. Ponad 30 lat temu kpt. Henryk Jaskuła na jachcie „Dar Przemyśla” w 344 dni opłynął świat. Dodać należy, że tylko 196 śmiałków w całym światowym żeglarstwie może dotychczas pochwalić się takim sukcesem.
Tak, to już dwa lata minęły od kiedy rozpoczęliśmy wspólną przygodę w ramach klubu żeglarskiego. 29 listopada 2013 w restauracji Gniazdo odbył się wieczorek podsumowujący dokonania, na którym również wybierano nowe władze klubu.
W żeglarstwie, jak w piosence z filmu „Rejs”, zdarza się sytuacja, w której na początku jest w niej „tyle beznadziejnego smutku, tęsknoty jakiejś nieokreślonej i niespełnionych nadziei, że…”, a potem okazuje się ona „optymistyczna, żartobliwa, wesoła z akcentami humorystycznymi”. Tak więc żagle to nie tylko walka o życie kilku smętnych panów. Często dochodzi do sytuacji pozytywnie zaskakujących, a nawet zabawnych. poniżej kilka z nich. Na zachętę.
Niedawno pierwszy raz w swojej żeglarskiej przygodzie brałem udział w regatach, które można uznać za w pełni profesjonalne. Były to regaty firmowe obsadzone 18 jachtami z komisją regatową, asystą WOPR, regulaminem PZŻ itp. Chciałbym podzielić się wrażeniami oraz przekazać kilka wskazówek dla tych, którzy planują tego typu zabawę.
Żeglarstwo to sport, czy też zabawa, gdzie bardzo ważną rolę odgrywa to, jakich ma się nauczycieli. Oczywiście do wielu rzeczy można dojść samemu, ale warto posłuchać też innych. Ostatnio dane mi było porozmawiać z kimś zupełnie wyjątkowym.
Tradycją klubową od chwili powstania Mariway Sailing Club jest organizacja cyklicznych spotkań w trakcie których omawiamy plany Stowarzyszenia, podsumowujemy zrealizowane projekty i dyskutujemy nad sprawami bieżącymi.
Można żeglować z rodziną, można z przyjaciółmi. Można podczas takiego wyjazdu podziwiać piękne widoki, lub skupić się na doskonaleniu swoich umiejętności. Można też skoncentrować się na imprezach w miejscowościach portowych. Wszystko to znaliśmy (inne wątki przemilczę) . Jednak ten wyjazd miał być dla nas wyjątkowy. Mianowicie po raz pierwszy mieliśmy stać się KADRĄ i szkolić innych!