„Cichy” znów wyrusza w wielki rejs

Napisany przez Rafał Grabkowski. Opublikowane w Wiadomości, ciekawostki, aktualności

_MG_6905 - KopiaZnany polski żeglarz kpt. Tomasz Cichocki rozpoczyna realizację nowego projektu żeglarskiego. Nie byłby sobą gdyby nie walczył znów o najwyższą stawkę, czyli opłynięcie Ziemi w rejsie non – stop bez zawijania do portów wg formuły World Sailing Speed Record Council (WSSRC). Dotychczas taki wyczyn udał się tylko jednemu polskiemu żeglarzowi w historii całego polskiego jachtingu. Ponad 30 lat temu kpt. Henryk Jaskuła na jachcie „Dar Przemyśla” w 344 dni opłynął świat. Dodać należy, że tylko 196 śmiałków w całym światowym żeglarstwie może dotychczas pochwalić się takim sukcesem.

Jak zatem będzie wyglądał planowany rejs? Zacznijmy od łódki bo tu zaszła mała zmiana. W dalszym ciągu jest to konstrukcja stoczni Delphia Yachts, tylko w wersji 47 stopowej. Jacht będzie zwodowany w kwietniu br. w Górkach Zachodnich i po trymowaniu wyruszy na morskie wody. Testowa marszruta wygląda następująco: Górki Zachodnie – Brest – Azory – Islandia. Potem na Karaibach Cichy będzie przygotowywał jednostkę do właściwego rejsu.

Start do samotnego rejsu planowany jest na okres sierpnia/września 2014 roku z francuskiego Brestu. Tam po „zachipowaniu” łódki przez przedstawiciela WSSRC, Delphia będzie miała do pokonania tysiące mil morskich. Kapitan popłynie historycznym Szklakiem Kliprów, pomiędzy Europą i dalekim Wschodem, Australią i Nowa Zelandią, mijając przylądki: Dobrej Nadziei, Leeuwin oraz Horn. Ostatni rejs Cichego trwał 312 dni ale obfitował w dramatyczne wydarzenia – destrukcja płetwy sterowej, wywrotka na oceanie i utrata np. silnika. Teraz ma pójść jak z płatka, tylko 8 miesięcy samotnego gadania do siebie, trzymania wachty przez 24h, stania w kambuzie i … tego co los i Neptun przyniosą.

Wsparciem dla kapitana będzie zespół brzegowy odpowiedzialny za aspekty techniczne, nawigacyjno – pogodowe i marketingowe. Szefem zespołu jest kolega kapitana, utytułowany polski sternik Karol Jabłoński.

Jak powiedział mi kpt. Cichocki: „Mam świetny jacht, który specjalnie przygotowano na potrzeby mojego rejsu. Będzie to jednostka bardzo udoskonalona względem Delphi 40 Polska Miedź. Ale mimo skrupulatnych wielomiesięcznych przygotowań zawsze dochodzi się do momentu kiedy morze upomina się o swoje i weryfikuje wszystkie kalkulacje i przewidywania. Tym razem nie dam się przechytrzyć.”

Trzymamy kciuki kapitanie za najbliższe miesiące przygotowań!

Be Sociable, Share!