W co ja się wpakowałam? Czyli dziennik z rejsu Holandia-Polska.
Na początku kilka zdań na sucho, przed rejsem. W domowym zaciszu, bez stresu, paniki i wachtowych obowiązków.
W połowie sierpnia czeka mnie rejs z Amsterdamu do Jastarni. Ponad 600 mil morskich w 9 dni. Tak, tak… na początku brzmi ekscytująco. Holandia?! Amsterdam?! Rejs?! O matko! Super!
Pewnego wieczoru tata zaproponował mi wspólny wyjazd na majówkę. Uwielbiam żagle, jestem z nimi związana od zawsze, więc spodobał mi się pomysł spędzenia długiego weekendu na Mazurach. Nie miałam nic lepszego do roboty i nie chciałam siedzieć cały czas przed komputerem. Tata załatwił jacht. Nie mogłam się doczekać, byłam podekscytowana, ale w dniu wyjazdu miałam straszne obawy. Jak my sobie poradzimy tylko we dwójkę na dość sporym jachcie?