Mój pierwszy raz na żaglówce – porady
W żeglarstwie, w przeciwieństwie do innych aspektów życia, pierwszy raz może nastąpić w każdym wieku. To forma sportu, rekreacji, spędzania wolnego czasu, którą można realizować od dziecka do późnych lat seniorskich.Co warto wiedzieć planując swój „pierwszy raz” pod żaglami? Jest kilka ważnych elementów, ale dla tych z tym mniejszym doświadczeniem kilka prostych rad o których warto pamiętać planując rejs.
Co zabrać i jak się spakować?
Według pewnego profesora wykładającego Turystykę i Rekreację na AWF w Warszawie na początku lat 90-tych plecaki możemy podzielić na [Symbol]:
a) plecaki ze stelażem;
b) plecaki bez stelaża;
c) inne.
Pakując się na rejs zdecydowanie musimy odrzucić podpunkt a). Nie sprawdzą się też żadne walizki, kufry i skrzynie. Pozostają nam plecaki bez stelaża i inne, czyli worki żeglarskie, torby itp. To, co zabierzemy ze sobą zależy od naszego „widzi mi się”, pojemności naszej torby i jachtu, którym będziemy żeglować, ale pewne rzeczy mogą okazać się niezbędne:
- Sztormiak – dobrany w zależności od tego, w jakich warunkach zamierzamy żeglować (śródlądzie, morze, ocean, wody ciepłe, zimne, rejs krótki, tygodniowy itp.)
- Kalosze – gdy je zabierzemy może okazać się, że z nich nie skorzystamy, ale jeśli ich zabraknie będziemy bardzo żałować, więc lepiej je spakować.
- Śpiwór – warto się czymś przykryć, gdy brakuje domowej pościeli.
- Ciepła odzież (ciepła bielizna, polar, czapka, rękawiczki) – latem, na śródlądziu może nie być wykorzystana, ale na morzu, niezależnie od pory roku obowiązkowa.
- Czapeczka z daszkiem oraz okulary przeciwsłoneczne – jako ochrona przed dokuczliwym słońcem. Uwaga! Pamiętajmy, żeby wszelkie okulary i czapeczki miały jakieś zabezpieczenie przed spadnięciem. Te dwie rzeczy, podobnie jak telefon komórkowy mają niesamowity ciąg ku wodnym głębinom.
- Klapki pod prysznic – może się zdarzyć, że będziemy chcieli skorzystać z portowych sanitariatów i prysznicy, a wówczas chodzenie boso raczej odradzane.
- Krem z filterm UV – na wodzie, gdy wieje wiaterek (podobnie jak w górach) słońce jest mniej odczuwalne, ale opala zdecydowanie mocniej, więc smarujmy się śmiało, aby uniknąć oparzeń słonecznych.
- Latarka – polecam tzw. „czołówkę” zakładaną na głowę, która nie wypadnie nam z kieszeni przy pracach na jachcie i świetnie się sprawdzi w czasie wieczornego ogniska, gdy korzystamy ze śpiewnika.
- Scyzoryk – często na rejsie trzeba coś przyciąć, skrócić, otworzyć, itp.
- Dobre nastawienie (żeby wyszło 10 przykazań) – mało waży i zmieści się w każdym bagażu [Symbol].
Inne, mogące przydać się rzeczy często są na wyposażeniu jachtów (saperka, siekierka, skrzynka narzędziowa, naczynia itp.). Reszta ekwipunku sama się znajdzie kiedy doświadczenia i mil morskich przybędzie.
Przed wypłynięciem
- Pewien znajomy żeglarz często powtarzał: „Nie zawieje pomyślnie wiatr temu, kto nie ma wyznaczonego port.” To słuszne stwierdzenie, dlatego też przed wypłynięciem dobrze jest wyznaczyć trasę naszej żeglugi, uwzględniając warunki pogodowe (niezbędne mapy akwenu i prognozy pogody).
- Podczas odbioru jachtu bardzo ważne jest, żeby sprawdzić czy wszystko jest sprawne (żagle, silnik, olinowanie stałe i ruchome, akumulator itp.) oraz czy wymienione w protokole przekazania wyposażenie jest kompletne.
- Będąc jeszcze w porcie dobrze jest rozdzielić funkcje i zadania między członków załogi, tak by każdy wiedział, za co jest odpowiedzialny.
Płyniemy
Zgodnie z etykietą i najlepszą sztuką żeglarską, bez brawury, z należytym szacunkiem i respektem wobec wodnego żywiołu – „refuj się pierwszy, będziesz pierwszy ratował”.
Głęboko wierzymy, że Wasz „pierwszy raz”, tak jak w naszym przypadku, nie będzie ostatni.
Każdy rejs jest niepowtarzalny,
Każdy port może być osiągalny,
Każda godzina, to nowe wrażenia,
Każdy dzień warty wspomnienia.
Ja swoją przygodę żeglarską zacząłem zupełnie przez przypadek w Giżyckim „Almaturze”. To było miejsce w którym po raz pierwszy zobaczyłem naprawdę duże jeziora i do którego bardzo lubię wracać. Stamtąd też pochodzą poniższe zdjęcia.
Tags: pierwszy raz


